300 dodatkowych Marines w prowincji Helmand w Afganistanie

Dawid Niewdana

Amerykańscy Marines w Afganistanie / Źródło: Korpus Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych
Amerykańscy Marines w Afganistanie / Źródło: Korpus Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych

Jeszcze w tym miesiącu w prowincji Helmand znajdzie się dodatkowych 300 amerykańskich Marines. Ich głównym celem będzie przeprowadzanie szkoleń dla żołnierzy Afgańskiej Armii Narodowej i lokalnych policjantów. Działania te są efektem pogarszającej się sytuacji w samym Afganistanie, w którym oficjalne władze tracą kontrole nad poszczególnymi prowincjami na rzecz Talibów.

Do końca kwietnia w afgańskiej prowincji Helmand zostanie rozlokowanych dodatkowych 300 żołnierzy amerykańskiego Korpusu Piechoty Morskiej (U.S. Marine Corps). Ich rotacja w Afganistanie potrwa łącznie dziewięć miesięcy, w trakcie których głównym celem będzie szkolenie żołnierzy Afgańskiej Armii Narodowej (Afghan National Army) oraz lokalnych policjantów m. in. z zakresu strzelectwa oraz działania w małych oddziałach.

Jednostką macierzystą Marines zmierzających do Afganistanu jest II Jednostka Ekspedycyjna Marines z bazą w Camp Lejeune. Po rozlokowaniu w Afganistanie zostaną przemianowani na Południowozachodnią Grupę Zadaniową (Task Force Southwest), zastępując działającą w tym regionie do tej pory grupę zadaniową Wojsk Lądowych Stanów Zjednoczonych (U.S. Army).

Jak stwierdził w wywiadzie z 12 kwietnia br. dla „National Public Radio” (NPR) gen. bryg. Roger Turner, odpowiadający za kierowanie misją, głównym celem 9-miesięcznej operacji będzie szkolenie i przeprowadzanie ćwiczeń dla afgańskich żołnierzy i policjantów w prowincji Helmand. Można więc przypuszczać, że amerykańscy Marines nie zaangażują się w działania bojowe w samej prowincji.

Natomiast gen. David Petraeus, który stał na czele amerykańskiej i sojuszniczej operacji w Afganistanie w latach 2010-2011, oznajmił, że 300 Marines z pewnością zmieni sytuację w prowincji Helmand. Udzielenie wsparcia znajdującym się tam żołnierzom i policjantom jest konieczne z racji krytycznego położenia prowincji, będącej „łącznikiem” zachodnich i południowych części państwa ze stolicą Afganistanu, Kabulem.

Kwestia wysłania większej ilości amerykańskich żołnierzy do Afganistanu jest podnoszona od wielu miesięcy. Już w lutym br. amerykański generał John W. Nicholson, stojący na czele sojuszniczej operacji Resolute Support, stwierdził, że sytuacja w Afganistanie jest „patowa”, a rozwiązaniem tego może być wysłanie kolejnych kilku tysięcy instruktorów, służących pomocą lokalnym siłom walczącym z Talibami. W podobnym tonie co gen. Nicholson wypowiedział się także gen. Joseph Votel stojący na czele Dowództwa Centralnego Stanów Zjednoczonych (U.S. Central Command).

Sytuacja w Afganistanie uległa znacznemu pogorszeniu od momentu decyzji o wycofaniu amerykańskich żołnierzy z tego państwa. W samej tylko prowincji Helmand na przestrzeni ostatnich miesięcy doszło do licznych ataków ze strony Talibów na stolicę regionu, czyli Laszkar Gah. Pod koniec marca natomiast Talibowie po wielomiesięcznej ofensywie zdołali przejąć kontrolę nad dzielnicą Sangin w Helmandzie.

regulamin

Poprzez kontynuację wyrażasz zgodę na używanie cookies. więcej informacji / more info

Poprzez akceptację wyrażasz zgodę na używanie cookies np. byśmy mogli lepiej dostosować wyświetlanie treści do oczekiwań naszych czytelników. The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij / Close