„Niewidoczne” zagrożenie – rosyjskie okręty podwodne na Morzu Północnym i Bałtyku

Dawid Niewdana

Od kilkunastu miesięcy daje się zaobserwować wzmożoną aktywność rosyjskich okrętów podwodnych na wodach okalających Europę. Liczne doniesienia o ich zauważeniu m. in. przy brzegach Francji czy Łotwy potwierdzają, że Rosja stopniowo odbudowuje swoją flotę podwodną. Fałszywe przekonanie państw NATO o tym, że zagrożenie tego typu aktywnością minęło wraz z rozpadem ZSRR powoduje, że tym razem to Sojusz musi nadrabiać zaległości.

Zastępca szefa rosyjskiej floty Aleksander Fedotenkow w marcu tego roku poinformował media, że okręty podwodne Federacji Rosyjskiej (m. in. typu Borej i Delta) od 2015 roku prawie podwoiły ilość czasu, jakie spędziły na patrolach i podczas pełnienia obowiązków bojowych. Część okrętów pozostawała w portach, jednak ciągle były w gotowości i mogły zostać wysłane do działań w bardzo krótkim czasie.

Rosjanie przy brzegu

Zwiększona aktywność rosyjskich okrętów podwodnych w rejonach Bałtyku i Morza Północnego spowodowała, że co jakiś czas w mediach pojawiają się informacje o rzekomych kolizjach i incydentach z udziałem państw członkowskich NATO. Celem zobrazowania problemu, przytoczone zostaną jedynie najnowsze przykłady.

10 marca 2016 roku agencja prasowa Reuters podała (za francuskim tygodnikiem “Obs”), że u wybrzeży Francji (jednak nie na jej wodach terytorialnych) został zauważony okręt podwodny Federacji Rosyjskiej wyposażony w głowice nuklearne. Rzecznik Marynarki Wojennej Francji nie potwierdził i nie zaprzeczył tym rewelacjom. Ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że “rosyjska aktywność na morzach wzrasta od kilku miesięcy, jeżeli nie lat, i cały czas pozostajemy uważni w tej kwestii” („Russian naval activity has been on the rise for several months, if not years, and we are permanently attentive to it”).

Nieco ponad miesiąc później, 28 kwietnia 2016 roku polskie i rosyjskie media doniosły, że okręt podwodny rosyjskiej Floty Bałtyckiej zderzył się z ORP “Orłem” kilka dni wcześniej. Niemniej jednak, informacja ta została zdementowana zarówno przez stronę polską (oświadczenie rzecznika polskiego MON Bartłomieja Misiewicza), jak i rosyjską (anonimowe źródła w rosyjskiej marynarce wojennej).

Łotwa także sygnalizowała problem rosyjskich okrętów podwodnych. 2 maja br. siły zbrojne tego państwa poinformowały, że trzy dni wcześniej zauważyły przy łotewskim wybrzeżu okręt podwodny Federacji. Według przedstawicieli Łotwy, miał on znajdować się nie dalej niż osiem mil (ok. 12 km.) od wód terytorialnych Republiki. Podobne incydenty miały miejsce wcześniej, między innymi 4 kwietnia, kiedy to zauważono rosyjski okręt podwodny typu Kilo (jednostka bojowa o napędzie dieslowo-elektrycznym).

Najświeższy przykład pochodzi ze Zjednoczonego Królestwa. Miesiąc temu, 8 czerwca, brytyjski “The Guardian” doniósł, że Królewska Marynarka Wojenna Wielkiej Brytanii przejęła i odeskortowała rosyjski okręt podwodny typu Kilo. Zmierzał ona w stronę kanału La Manche, jednak wcześniej już został zauważony przez siły NATO na Morzu Północnym.

Wzmożona aktywność powodem do obaw

Czy wymienione wyżej incydenty są dziełem przypadku i nie powinny dawać powodów do obaw? Według najwyższych przedstawicieli struktur wojskowych NATO i Stanów Zjednoczonych, wzmożona aktywność rosyjskich okrętów podwodnych oznacza powrót zagrożenia, które zanikło wraz z rozpadem ZSRR.

Początkiem lutego br. wiceadmirał Clive Johnstone z Dowództwa Morskiego NATO stwierdził, że okręty podwodne Federacji Rosyjskiej osiągnęły “taką efektywność, jakiej jeszcze nie widzieliśmy” („a level of Russian capability that we haven’t seen before”). Wiceadmirał dodał, że obecnie rosyjska flota podwodna “ma dalszy zasięg, lepsze systemy, jest swobodniejsza w operowaniu” („have longer ranges, they have better systems, they’re freer to operate”). Ponadto, dało się “zauważyć taki wzrost profesjonalizmu i zdolności do działania tych okrętów, jaki jeszcze nie widzieliśmy” („seen a rise in professionalism and ability to operate their boats that we haven’t seen before”). “Nie martwiłoby to nas, gdybyśmy wiedzieli jakie są plany lub czemu się rozwijają albo co robią…” – skwitował Johnstone („I think none of that would worry us if we knew what the game plans were or we knew why they were deploying or what they were doing …”). 

Obawy związane ze wzrostem efektywności rosyjskich okrętów podwodnych były wypowiadane jednak znacznie wcześniej. Już w 2014 roku kontradmirał Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych (U.S. Navy) Dave Johnson powiedział: “Będziemy stawiać czoła twardym potencjalnym przeciwnikom. Wystarczy tylko spojrzeć na Siewierodwińsk [inna nazwa okrętów podwodnych czwartej generacji typu Jasień o napędzie atomowym, wyposażonych w pociski samosterujące – autor]. Jestem pod wrażeniem tego okrętu” (“We’ll be facing tough potential opponents. One only has to look at the Severodvinsk, Russia’s version of a [nuclear guided missile submarine] (SSGN). I am so impressed with this ship”).

W podobnym tonie co kontradmirał Johnson i wiceadmirał Johnstone wypowiedział się także były dowódca Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych w Europie (U.S. Army Europe Command, USEUCOM) gen. Phillip Breedlove. Zwrócił on ponadto uwagę na rejon GIUK, czyli obszar między Grenlandią (G), Islandią (I) i Wielką Brytanią (UK). Mający olbrzymie znaczenie w czasie zimnej wojny (z racji możliwości użycia go do wpłynięcia na Atlantyk od strony Morza Północnego z pominięciem kanału La Manche), rejon ten wg gen. Breedlove’a ponownie jest w obszarze zainteresowań Federacji Rosyjskiej.

Mapa przedstawiająca tzw. przejście GIUK (ang. GIUK Gap). Zaznaczone są także porty macierzyste rosyjskiej Floty Bałtyckiej (ang. Baltic Fleet) oraz Floty Północnej (ang. Northern Fleet). Nazwy i granice państw są przedstawione tak, jak były w 1983 roku.
Mapa przedstawiająca tzw. przejście GIUK (ang. GIUK Gap). Zaznaczone są także porty macierzyste rosyjskiej Floty Bałtyckiej (ang. Baltic Fleet) oraz Floty Północnej (ang. Northern Fleet). Nazwy i granice państw są przedstawione tak, jak były w 1983 roku.

Długotrwały proces modernizacji rosyjskiej floty podwodnej

Pojawienie się okrętów podwodnych Federacji Rosyjskiej na wodach okalających Europę jest jednak efektem długotrwałego procesu. Aby go zrozumieć, należy skupić się na dwóch dokumentach: programie modernizacji Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej na lata 2011-2020 oraz Strategii Morskiej Rosji ogłoszonej w zeszłym roku.

Program modernizacji został ogłoszony w 2010 roku. Jego celem ogólnym jest podniesienie wskaźnika nowoczesnego uzbrojenia używanego w armii rosyjskiej z 10% (stan na 2008 rok) do 70% (docelowo w 2020 roku). Łączny koszt takiego zabiegu wyliczono na 19 bilionów rubli (ok. 600 miliardów dolarów). W odniesieniu do okrętów podwodnych, założono zakup 24 nowych jednostek. Wśród nich miało się znaleźć osiem okrętów typu Borej, wyposażonych w międzykontynentalne pociski wielogłowicowe oraz osiem typu Jasień z pociskami manewrującymi. Ponadto, zamierzano zwodować sześć okrętów typu Warszawianka (usprawniony typ Kilo) oraz zmodernizowane jednostki typu Łada.

Jak obecnie wyglądają prace nad nowymi okrętami? Biorąc pod uwagę liczne problemy techniczne (między innymi związane z projektem nowego okrętu typu Łada) oraz pogarszającą się sytuację ekonomiczną Federacji (częściowo w efekcie nałożonych przez Zachód sankcji), projekty usprawnionych okrętów podwodnych są opóźniane w czasie. Pomimo licznych usterek Łady, udało się zwodować jeden egzemplarz, natomiast w planach są dwa kolejne. Po tym projekt zostanie wstrzymany na rzecz okrętu nowej generacji typu Kalina.

Drugim dokumentem jest ogłoszona 26 lipca 2015 roku przez prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina nowa doktryna morska Rosji. Ostatnia taka strategia została przyjęta w 2001 roku.

Można wymienić dwa główne czynniki, które skłoniły Rosjan do przyjęcia nowej strategii w dziedzinie morskiej. Po pierwsze – zmiana sytuacji międzynarodowej. Rozumie się przez to wzrost napięć na linii Rosja – NATO (m. in. poprzez rozpoczęcie tzw. kryzysu ukraińskiego i aneksję Krymu w 2014 roku) i konieczność zabezpieczenia interesów narodowych Federacji na Bałtyku, Morzu Północnym czy też w okolicach Arktyki. Drugim czynnikiem były nakłady finansowe, jakie zostały poczynione w celu zmodernizowania floty morskiej Federacji (poprzez częściowo udaną realizację programu modernizacji z 2010 roku). Umożliwiło to postawienie Marynarce Wojennej ambitniejszych celów do osiągnięcia właśnie poprzez nową strategię.

Dużą wagę w strategii z 2015 roku przyłożono do okrętów podwodnych o napędzie atomowym (zarówno wyposażonych w pociski balistyczne, jak i wielozadaniowych/bojowych). Założono modernizację okrętów będących w składzie Floty Pacyfiku, Floty Północnej i Floty Bałtyckiej. Te dwie ostatnie są o tyle istotne, że ich teatrem działań są Atlantyk oraz Ocean Arktyczny, a także Bałtyk oraz Morze Północne (patrz: mapa przedstawiająca tzw. przejście GIUK). Głównymi portami floty są odpowiednio Siewieromorsk i Bałtyjsk (obwód kaliningradzki).

Cele w samej strategii związane z okrętami podwodnymi są równie ambitne. W latach 2021-2030 nacisk ma zostać położony na zastąpienie obecnych okrętów podwodnych typu Delta nowszymi jednostkami czwartej generacji, wyposażonymi w pociski balistyczne. W drugiej fazie procesu mają się rozpocząć także prace nad nowszym okrętem piątej generacji. Finalnie, produkcja seryjna okrętów piątej generacji ma się rozpocząć w ostatniej fazie, przewidzianej na lata 2031-2050. 

“Polowanie” na okręty

Modernizacja floty podwodnej Federacji Rosyjskiej i w efekcie widzialny wzrost jej aktywności wymusił konieczność odpowiedzi ze strony Sojuszu Północnoatlantyckiego i poszczególnych jego członków. Okazało się bowiem, że zagrożenie, którym były kiedyś radzieckie okręty podwodne, a które uznano za nieaktualne wraz z rozpadem ZSRR, pojawiło się ponownie.

Działalność Federacji Rosyjskiej dostarcza argumentów zwolennikom zwiększenia wydatków na obronność w Stanach Zjednoczonych. Nacisk kładziony jest szczególnie na rozwój okrętów podwodnych i sposobów na ich zwalczanie. Jak podały anonimowe źródła agencji Reuters, celem amerykańskiej Marynarki Wojennej jest stworzenie całkiem nowego typu okrętu podwodnego do 2021 roku. Ponadto, w ciągu najbliższych pięciu lat wzrosną także wydatki na badania i rozwój w tej dziedzinie (do czterech miliardów dolarów) oraz na pozyskanie niezbędnych materiałów i technologii (do dziewięciu miliardów dolarów).

Oprócz planów stworzenia nowego okrętu podwodnego, uwaga Stanów Zjednoczonych ponownie skupiła się na bazie lotniczej w Keflavik na Islandii. Zbudowana jeszcze w czasie II wojny światowej, służyła Amerykanom między innymi do prowadzenia obserwacji Atlantyku. Marynarka Wojenna Stanów opuściła jednak Keflavik jeszcze w 2006 roku. Obecnie trwają rozmowy z rządem Islandii nt. jej renowacji i ponownego użycia. Zmodernizowana baza miałaby być miejscem stacjonowania samolotów P-8 Poseidon. Są to samoloty rozpoznawcze, służące niszczeniu okrętów podwodnych za pomocą min lub bomb głębinowych oraz torped. Koszty tej operacji zostaną pokryte z Europejskiej Inicjatywy Wzmocnienia (European Reassurance Initiative, ERI). Jest to fundusz Stanów Zjednoczonych mający sfinansować większość aktywności militarnej Amerykanów na Starym Kontynencie.

Samolot P-8 Poseidon (u góry) wraz z jego starszym odpowiednikiem P-3. Źródło: U.S. Navy, brak daty wykonania zdjęcia, http://www.navair.navy.mil/index.cfm?fuseaction=home.PhotoGalleryDetail&key=8526D78D-7068-4005-8592-8365E1C84175, 21.07.2016.
Samolot P-8 Poseidon (u góry) wraz z jego starszym odpowiednikiem P-3. Źródło: U.S. Navy, brak daty wykonania zdjęcia, http://www.navair.navy.mil/index.cfm?fuseaction=home.PhotoGalleryDetail&key=8526D78D-7068-4005-8592-8365E1C84175, 21.07.2016.

Nie tylko jednak Amerykanie zamierzają przeciwdziałać rosyjskim okrętom podwodnym. Norwegia zwiększyła swój budżet na obronność w 2016 roku o 9,4% w porównaniu z rokiem poprzednim. Jak podaje oficjalny komunikat, pozwoli to na wzmożoną obecność na “Dalekiej Północy” (ang. High North) między innymi norweskich okrętów podwodnych. Zwiększone mają zostać także nakłady na agencje wywiadowcze Norwegii oraz zdolności patrolowania morskich obszarów. 

Uzasadnione obawy?

Jakie jednak konkretne zagrożenia może powodować działalności rosyjskiej floty podwodnej na wodach Europy i jaki jest rzeczywisty stan okrętów podwodnych Federacji?

Pod uwagę bierze się głównie ewentualne odpalenie rakiet z okrętów podwodnych w kierunku poszczególnych państw NATO. Niemniej jednak, należy tu zwrócić uwagę na psychologiczny wydźwięk rosyjskiej działalności. Za przykład może posłużyć incydent z 10 marca br., kiedy to zauważono u wybrzeży Francji okręt podwodny Federacji Rosyjskiej. Rosjanie nie musieli zbliżać się do terytorium Francji, by zagrozić atakiem – rakiety balistyczne odpalane wprost z okrętu podwodnego (Submarine-launched ballistic missile, SLBM) mają zasięg do ośmiu tys. kilometrów. Można przez to przypuszczać, że pojawienie się rosyjskich okrętów jest wiadomością polityczną, która ma powodować niepokój w państwach Europy i Stanach Zjednoczonych. Takie zbliżenie się do terytorium państwa NATO stosunkowo odległego od samej Rosji ma na celu próbę zmniejszenia sfery wpływów samego Sojuszu i uzyskanie przez Federację większej swobody na morzach.

Kreślone są także czysto hipotetyczne scenariusze związane z ewentualnym wybuchem wojny. W kwietniu br. gazeta “New York Times” przytoczyła obawy przedstawicieli sił zbrojnych i wywiadu Stanów Zjednoczonych (bez podawania konkretnych nazwisk). Stwierdzili oni, że okręty podwodne Federacji Rosyjskiej operują w pobliżu światłowodów umieszczonych na dnie oceanów, w tym Atlantyku. Powoduje to spekulacje, jakoby w razie ewentualnego konfliktu Rosjanie z powodzeniem mogliby je zniszczyć, a tym samym spowodować znaczące utrudnienia w komunikacji za pomocą internetu.

Czy jednak można mówić o odbudowie potęgi rosyjskiej do tej z poziomu Zimnej Wojny? Pomimo tego, że flota podwodna jest uznawana za “perłę w koronie” Marynarki Wojennej Federacji (jak stwierdził Magnus Nordenman z Rady Atlantyckiej [ang. Atlantic Council]) jej stan nadal pozostawia wiele do życzenia. Według zachodnich analityków, zaledwie połowa z około 45 okrętów podwodnych Rosji jest w stanie ciągłej gotowości. Reszta pozostaje w portach, czekając na modernizacje. Niemniej jednak, flota podwodna Federacji pozostaje najlepiej finansowaną strukturą w Siłach Zbrojnych Rosji, co w przyszłości z pewnością zostanie przez rosyjskich rządzących wykorzystane do zabezpieczenia interesów narodowych Federacji Rosyjskiej.

***

Marynarka Wojenna Federacji Rosyjskiej

Marynarka Wojenna Federacji Rosyjskiej (ros. Военно-Морской Флот России) stanowi jeden z trzech elementów tworzących Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej. Pozostałe dwa to Siły Lądowe i Siły Powietrzne wraz z Siłami Obrony Powietrznej. Sama Marynarka składa się ze struktur dowodzenia, jednostek podwodnych, jednostek nawodnych, sił wsparcia, sił powietrznych oraz piechoty morskiej

Zadania sił morskich Rosji dzielą się na dwie podstawowe kategorie: czasu pokoju oraz czasu wojny/napięć. Zadania czasu pokoju to m. in. odstraszanie potencjalnych agresorów, obrona interesów narodowych Federacji Rosyjskiej na jej wodach terytorialnych i dalszych, a także projekcja siły celem wsparcia polityki zagranicznej Federacji. W czasie wojny lub okresu napięć, Marynarka Wojenna ma obowiązek chronić strategiczne siły morskie oraz zapobiegać atakom z morza.

Siedziba Marynarki Wojennej znajduje się obecnie w Petersburgu. Jej dowódcą od 2012 roku jest admirał Wiktor Wiktorowicz Czirkow. Wcześniej służył on we Flocie Pacyfiku i Flocie Bałtyckiej.

Źródło: Raport Biura Wywiadu Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych (ang. Office of Naval Intelligence, ONI) pt. The Russian Navy. A Historic Transition

regulamin

Poprzez kontynuację wyrażasz zgodę na używanie cookies. więcej informacji / more info

Poprzez akceptację wyrażasz zgodę na używanie cookies np. byśmy mogli lepiej dostosować wyświetlanie treści do oczekiwań naszych czytelników. The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij / Close