Zbyt daleko, by obronić? Członkostwo Gruzji w NATO

Dawid Niewdana

Źródło: U.S. Army photo by Sgt. A.M. LaVey, 173rd Airborne Brigade Public Affairs

Szczyt NATO w Warszawie nie przyniósł oczekiwanych przez Gruzję, a rewolucyjnych z punktu widzenia samego Sojuszu, decyzji o zaproponowaniu Gruzinom Planu Działań na Rzecz Członkostwa. Jest to kolejny szczyt, na którym powtórzona została deklaracja o przyłączeniu Gruzji do Paktu, jednak ponownie bez podania konkretnej daty. Czy spowoduje to niechęć Gruzinów do Sojuszu i powrót w sferę wpływów Moskwy?

Gruzja, państwo liczące pięć mln. obywateli oraz 40-tysięczne siły zbrojne, znajdująca się na 80. pozycji w rankingu Global Fire Power, do tej pory nie otrzymała gwarancji dołączenia do Sojuszu. Nie oznacza to jednak, że Sojusz się nie rozszerza – 19 maja 2016 roku zaakceptowano protokół akcesyjny dla Czarnogóry, liczącej ok. 650 tys. mieszkańców, a której siły zbrojne nie przekraczają trzech tys. żołnierzy. O drodze Czarnogóry do Sojuszu pisaliśmy w naszym wcześniejszym artykule.

Nadzieja na członkostwo

Już w kwietniu 2008 roku w czasie szczytu NATO w Bukareszcie przedstawiciele Sojuszu Północnoatlantyckiego stwierdzili, że Gruzja stanie się częścią Paktu. Należy zwrócić uwagę na dwa istotne fakty: po pierwsze, w Bukareszcie nie została podana data ewentualnego włączenia Gruzji w struktury NATO. Po drugie, decyzja ta została ogłoszona na cztery miesiące przed wojną rosyjsko-gruzińską z sierpnia tego samego roku. Sojusz poparł w tym konflikcie Gruzję, jednak sam spór w istocie pokazał, że Rosja nadal uznaje Gruzję za swoją strefę wpływów, więc dalsze działania NATO na rzecz przyjęcia Gruzji we własne szeregi zostały znacząco spowolnione. W Bukareszcie powołano jedynie Komisję NATO-Gruzja (NATO-Georgia Commission, NGC), która zbiera się średnio co roku, by omówić kwestie istotne dla obydwóch podmiotów.

Szczyty NATO w Chicago (2012 rok) i Newport (2014 rok) przyniosły kolejne zapewnienia, że Gruzja (podobnie jak Ukraina), stanie się kolejnym członkiem Sojuszu. Jednak Gruzinom wciąż nie został zaproponowany Plan Działań na Rzecz Członkostwa (Membership Action Plan, MAP), będący zestawem wskazówek i koniecznych reform, które dane państwo miało przeprowadzić, by móc realnie starać się o członkostwo w Sojuszu.

Przed niedawno zakończonym szczytem Sojuszu w Warszawie (7-8 lipca br.) nadzieje na ewentualne członkostwo znów zostały rozbudzone wśród samych Gruzinów. Jak stwierdził w piątek 7 lipca, tuż przed samym szczytem, premier Gruzji Giorgi Kwirikaszwili, jego państwo oczekiwało od NATO “znaczącego zwiększenia pakietu współpracy NATO-Gruzja (Substantial NATO-Georgia Package) i powtórzenia deklaracji ze szczytu Sojuszu w Bukareszcie z 2008 roku, że Gruzja ostatecznie stanie się pełnoprawnym członkiem NATO” (“significantly expand the substantial package and reiterate the 2008 Bucharest NATO Summit’s declaration that Georgia will eventually become a full member of the alliance.”). Ów pakiet współpracy został ustanowiony w czasie szczytu w Walii w 2014 roku, a jego celem jest wzmocnienie współpracy między Sojuszem, a Gruzją.

Szczyt w Warszawie – powtórzone deklaracje

Szczyt w Warszawie przyniósł znaczące decyzje z punktu widzenia państw tworzących wschodnią flankę Sojuszu (Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Rumunii oraz Bułgarii). Czy można powiedzieć, że okazał się on wartościowy także dla Gruzji?

Oficjalna deklaracja po szczycie, zawierająca 139 punktów, ma niewiele odniesień do samej Gruzji. Jest w niej mowa o “umocnieniu dialogu i współpracy z Gruzją” (“strengthen our dialogue and cooperation with Georgia”). Doceniono także zasługi Gruzji dla przeprowadzanych przez NATO operacji (m. in. w Afganistanie). Powtórzono deklarację z Bukaresztu o tym, że Gruzja stanie się członkiem NATO, dodając jednak, że tegoroczne wybory w Gruzji będą kolejnym krokiem ku pełnej demokratyzacji instytucji państwowych tego kraju (“This year’s parliamentary elections will be another key step towards the consolidation of democratic institutions.”).

W deklaracji końcowej znalazł się także zapis o wspieraniu suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji. Nawiązano w tym punkcie do dwóch regionów tego państwa: Abchazji i Osetii Południowej, które to przez Rosję traktowane są jako niezależne. Sojusz w swojej deklaracji nawołuje do tego, by Federacja zmieniła ów pogląd i nie tworzyła przeszkód na granicach, nad którym pełny zarząd oficjalnie mają Gruzini (“We call on Russia to reverse its recognition of the South Ossetia and Abkhazia regions of Georgia as independent states, to stop its construction of border-like obstacles along the administrative boundary lines”).

W czasie szczytu w Warszawie odbyło się także posiedzenie Komisji NATO-Gruzja. Wspólne oświadczenie po spotkaniu w gruncie rzeczy jest zbliżone do tego kończącego szczyt w całości. Podkreślono znaczenie wyborów, które odbędą się w Gruzji w październiku tego roku oraz powtórzono deklarację o członkostwie Gruzji w NATO. Z drugiej strony, NATO zachęca Gruzję do aktywnego korzystania z pakietów i pomocy, która jest oferowana przez Sojusz (“Allies encourage Georgia to continue making full use of all the opportunities for coming closer to the Alliance offered by the NATO-Georgia Commission, the Annual National Programme, its role as an Enhanced Opportunities Partner, its participation in our Defence Capacity Building Initiative and the Substantial NATO-Georgia Package, as well as the Interoperability Platform.”).

Rosnąca frustracja

Kolejny szczyt nie przyniósł oczekiwanych przez Gruzinów decyzji w kwestii ich ewentualnego członkostwa w Pakcie. Jak zauważa korespondentka Reutersa, Margarita Antidze, brak postępów w tym aspekcie może spowodować konieczność powrotu Gruzji w sferę wpływów Moskwy. Podobną opinię wyraża cytowana przez Antidze Kornely Kakachia, przewodnicząca Gruzińskiego Instytutu Polityki (Georgian Institute of Politics): “Frustracja jest powszechna z racji tego, że błędne oczekiwania wobec szybkiej integracji z NATO, stworzone przez elity polityczne, nie zmaterializowały się” (“The frustration is widespread, as the false expectations on fast track NATO integration created by the political elites did not materialize”).

Ponadto, co podkreśla autorka artykułu, coraz większą popularność zdobywają prorosyjskie partie polityczne, takie jak Sojusz Patriotów czy Ruch Demokratyczny. Już w czasie wyborów w 2014 roku te oraz inne prorosyjskie ugrupowania na scenie politycznej Gruzji zdobyły 20% głosów. Zakończony szczyt w Warszawie, który nie przyniósł konkretnych rezultatów dla Gruzji, może ułatwić partiom takim jak Sojusz Patriotów czy Ruch Demokratyczny objęcie miejsc w gruzińskim parlamencie już w najbliższych wyborach w październiku.

Zbyt daleko, by obronić

Głównym powodem, dla którego Sojusz nadal nie zdecydował się na przyjęcie Gruzji jest niemożność jej obrony w razie konfliktu i polityka prowadzona względem Federacji Rosyjskiej.

Analitycy jeszcze przed szczytem w Newport w 2014 roku twierdzili, że przyjęcie Gruzji do NATO zmniejszy bezpieczeństwo i wiarygodność całego Paktu. Spowodowane to jest głównie odległością, jaka dzieli Gruzję od “rdzenia” Sojuszu, czyli państw takich jak Niemcy, Francja czy Wielka Brytania. Z drugiej strony, granica z Rosją powoduje, że w razie konfliktu Federacja może zareagować błyskawicznie, z łatwością przerzucając wojska lądowe na granice z Gruzją. “Jeżeli podarujesz Gruzji MAP, ale nie obronisz jej jeżeli coś się stanie, co to mówi o Twojej wiarygodności?” – retorycznie pytała Liana Fix, członkini Niemieckiej Rady ds. Międzynarodowych („If you give Georgia their membership action plan but don’t defend them if something happens, what does it say about your credibility?”).

Nie należy także zapominać o prowadzonej przez Sojusz polityce dwutorowości. Polega ona na jednoczesnym zwiększaniu możliwości obronnych członków Sojuszu oraz próbie nawiązania konstruktywnego dialogu z Federacją Rosyjską. Przyjęcie Gruzji do Paktu z pewnością zniweczyłoby jakiekolwiek efekty rozmów prowadzonych do tej pory z Rosją.

Pomimo tego, że Gruzja nadal nie należy do Sojuszu, z samym Paktem łączą ją różne formy aktywności. Na terenie Gruzji znajdują się eksperci z pozostałych państw członkowskich NATO, którzy wspierają modernizację gruzińskich sił zbrojnych. Ponadto, w 2015 roku otwarto Wspólny Ośrodek Szkoleń i Ewaluacji (Joint Training and Evaluation Center, JTEC), który ma służyć szkoleniu, ewaluacji i certyfikacji jednostek uczestniczących w operacjach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

W czasie drugiego dnia szczytu w Warszawie, Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg zapowiedział, że na jesień tego roku złoży wizytę w Gruzji. Na chwilę obecną nie jest znana jej agenda.

regulamin

Poprzez kontynuację wyrażasz zgodę na używanie cookies. więcej informacji / more info

Poprzez akceptację wyrażasz zgodę na używanie cookies np. byśmy mogli lepiej dostosować wyświetlanie treści do oczekiwań naszych czytelników. The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij / Close