Strefa Gazy znowu niespokojna

Filip Szczepaniec

W ostatnim czasie niepokój, dawno nieodczuwany, powrócił na granicę izraelsko-palestyńską oraz do samej strefy Gazy, pozostającej pod administracją Autonomii Palestyńskiej. Zamachy z początku czerwca 2016 roku w centrum stolicy Izraela, Tel-Awiwie, spowodowały gwałtowną reakcję izraelskiej administracji. Czy znów międzynarodowa opinia publiczna będzie świadkiem narastającego kryzysu w tej części Bliskiego Wschodu?

W wyniku ataku terrorystycznego dwóch palestyńskich zamachowców 9 czerwca br. w centrum Tel-Awiwu, zginęło czterech przechodniów, a sześcioro zostało rannych. Spowodowało to ostrą i dawno już niespotykaną reakcje władz centralnych Izraela, a także ponowne zwrócenie uwagi międzynarodowej na ciągle przecież trwający konflikt między Autonomią, a państwem żydowskim. W następstwie terrorystycznego czynu z 9 czerwca, tego samego dnia władze Izraela zaostrzyły restrykcje wobec mieszkańców Palestyny, na przykład zamykając granice, a tym samym blokując jakąkolwiek możliwość wjazdu do kraju obywatelom Autonomii (z wyjątkiem potrzeb humanitarnych). Zapowiedziano również zamrożenie 80 tysięcy zezwoleń na wjazd do Izraela oraz odwet w różnej formie. Mimo wprowadzenia zakazu, ruch tranzytowy na granicy dalej trwa.

Lokalny konflikt – globalne znaczenie

Najważniejszą kwestią jest jednak impuls, jaki ów zamach oraz związane z nim kary wobec Palestyńczyków wywołał zarówno w Izraelu, jak i zagranicą. Do wprowadzonych restrykcji odniósł się Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka (United Nations High Commissioner for Human Rights, UNHCHR), Zeid Ra’ad Zeid Al-Hussein, który potępił zamach. Jednocześnie zaznaczył, iż stosowanie zbiorowych restrykcji jest naruszeniem prawa międzynarodowego.

Na nerwową sytuację w Izraelu zareagowały również państwa, bezpośrednio zaangażowane w sprawę palestyńską – Arabia Saudyjska oraz Iran. Irański szef Gwardii Rewolucyjnej Hossein Salami zagroził rakietowym odwetem z terenu Libanu. Zaś król Arabii Saudyjskiej Salman bin Abdulaziz Al Saud potwierdził swoje poparcie dla sprawy palestyńskiej podczas wizyty prezydenta Autonomii, Mahmuda Abbasa. Król Salman wsparł Palestyńczyków nawet mimo owocnej współpracy między Izraelem a Arabią Saudyjską, objawiającą się choćby w wymianie danych wywiadowczych.

W wyważony sposób do sprawy odniosły się Stany Zjednoczone, najważniejszy sojusznik państwa żydowskiego. W wydanym w dniu ataku komunikacie potępiono sam zamach oraz wyrażono zrozumienie dla dążeń Izraela do ochrony swoich obywateli. Departament Stanu (Department of State, DoS) ma również nadzieje, iż działania podjęte przez państwo Izrael w tym celu nie zwiększą niepokoju w regionie. Amerykanie nie zdecydowali się jednak na bardziej konkretne stanowisko czy też działanie, być może ze względu na Arabię Saudyjską, innego kluczowego sojusznika Stanów Zjednoczonych w regionie, która jasno wyraziła swoją opinię wobec działań Izraela.

Nie próżnuje także sam Izrael, który widząc wyraźne poruszenie wśród opinii międzynarodowej, wywołane ostrą reakcją izraelskiej administracji na atak terrorystyczny z początku czerwca, sam rozpoczął poszukiwania krajów gotowych wesprzeć Izraelczyków w kontekście zaistniałej sytuacji. W tym celu, 4 lipca 2016 roku premier Benjamin Netanjahu odbył pierwszą w historii Izraela wizytę do Afryki Subsaharyjskiej, w tym do Ugandy, gdzie zginął jego brat, Jonatan (poległ w wyniku Operacji Entebbe, mającej na celu uwolnienie przetrzymywanych przez arabskich porywaczy izraelskich pasażerów porwanego samolotu który wylądował w stolicy Ugandy – Kampali. Było to możliwe dzięki otwartej współpracy ówczesnego dyktatora Ugandy, Idiego Amina, z porywaczami. Od tamtej pory stosunki pomiędzy oboma państwami były bardzo chłodne). Mimo, iż wizyta jest określana przez izraelskie media jako „ekstrawagancka” oraz bezcelowa, może doprowadzić do zwiększenia koalicji anty-palestyńskiej i tym samym pozwolić Izraelowi na bardziej agresywną politykę wobec Autonomii, z racji obecnej wartości Afryki jako podmiotu inwestycyjnego. Netanjahu odwiedził również Rwandę, Etiopię oraz Kenię, głównie w celu znalezienia nowych partnerów handlowych.

Wzrost napięcia

Szybka odpowiedź Izraela na palestyński atak nie tylko doprowadziła do przyciągnięcia światowej uwagi, ale również do kolejnych problemów wewnętrznych. Doszło do nasilenia ataków na izraelskich żołnierzy w Gazie oraz na Zachodnim Brzegu – dochodziło do przypadków morderstw zarówno z jednej, jak i drugiej strony, jak na przykład zasztyletowanie młodej Żydówki. Izraelskie władze zezwoliły na używanie ostrej amunicji w określonych przypadkach na manifestacjach, co jednak może prowadzić do wielu „omyłkowych” ostrzałów.

Ponadto, jak podkreślają izraelskie media, obecny kryzys może doprowadzić do wznowienia wojny z Hamasem, palestyńskim ugrupowaniem politycznym rządzącym w Autonomii od 2006 roku, a uznawanym przez Izrael oraz wielu jego sojuszników, m. in. Stany Zjednoczone, za organizację terrorystyczną. Wojna ta została zakończona w 2014 roku.

***

Kalendarium najważniejszych wydarzeń w kwestii izraelsko-palestyńskiej:

Grudzień 2008 – rozpoczęcie inwazji na Gazę przez Izrael

Luty 2009 – wygrana Benjamina Netanjahu w wyborach w Izraelu

Wrzesień 2010 – rozmowy między rządami Autonomii Palestyńskiej a Izraelem, zakończone fiaskiem

Październik 2011 – Hamas wypuszcza schwytanego izraelskiego żołnierza w zamian za 1027 więźniów, układ nadzorowany przez Niemcy oraz Egipt

Marzec 2012 – ostre starcia w wyniku zabójstwa palestyńskiego lidera Zohaira Al-Quasiego

Listopad 2012 – izraelska operacja militarna w Gazie wymierzona w grupy militarne

Lipiec 2013 – wznowienie rozmów pod kierunkiem Stanów Zjednoczonych

Czerwiec 2014 – aresztowania członków Hamasu w związku z zabójstwem trzech żydowskich nastolatków

Lipiec-Sierpień 2014 – kolejne operacje militarne Izraela w Gazie

Listopad 2015 – zawieszenie przez Izrael kontaktów z UE

Czerwiec 2016 – zamach w Tel-Aviv i izraelskie restrykcje

regulamin

Poprzez kontynuację wyrażasz zgodę na używanie cookies. więcej informacji / more info

Poprzez akceptację wyrażasz zgodę na używanie cookies np. byśmy mogli lepiej dostosować wyświetlanie treści do oczekiwań naszych czytelników. The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij / Close