Posiedzenie Rady NATO-Rosja – brak sukcesów?

Dawid Niewdana

20 kwietnia 2016 r. odbyło się pierwsze od dwóch lat posiedzenie Rady NATO-Rosja. Pomimo braku konkretnych porozumień, spotkanie to daje nadzieję na powrót do regularnych konsultacji na temat bieżących kwestii istotnych zarówno dla Sojuszu, jak i Federacji Rosyjskiej.

Do zorganizowania posiedzenia Rady NATO-Rosja (NATO-Russia Council, NRC) Sojusz dążył już od grudnia zeszłego roku. Rosnące napięcia we wzajemnych relacjach, próba wyjścia Rosji z izolacji międzynarodowej po aneksji Krymu oraz niedawne incydenty na Morzu Bałtyckim z udziałem rosyjskiego lotnictwa przesądziły o konieczności wymiany poglądów i próby normalizacji stosunków.

Incydenty na Bałtyku

W tygodniu poprzedzającym spotkanie, napięcia we wzajemnych relacjach wzrosły z powodu dwóch incydentów na Morzu Bałtyckim.

Pierwszym były niebezpieczne manewry rosyjskich Su-24, które z dużą prędkością przeleciały ponad 20 razy nad amerykańskim niszczycielem USS Donald Cook. Na opublikowanych z tego zdarzenia filmach widać, jak nieuzbrojone rosyjskie bombowce niemal zahaczają o niszczyciel. Manewry te zostały potępione przez stronę amerykańską i sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, podczas gdy strona rosyjska odparła zarzuty twierdząc, że: obecność amerykańskiego niszczyciela została odczytana jako próba wywołania presji na Federację Rosyjską.

Drugi incydent miał miejsce dwa dni później, 14 kwietnia. W tym dniu amerykański samolot zwiadowczy RC-135 przeprowadzał rutynowy lot w międzynarodowej przestrzeni powietrznej. W pewnym momencie w pobliżu znalazł się rosyjski myśliwiec Su-27, który wykonał tzw. beczkę, zaczynając od lewej strony RC-135, a kończąc po jego przeciwnej stronie. Podobnie jak w przypadku pierwszego incydentu, strona amerykańska określiła manewry Su-27 „agresywnymi i niebezpiecznymi”. Rzecznik rosyjskiego resortu obrony, Igor Konaszenkow, tłumaczył całe zajście potrzebą identyfikacji lecącego w stronę Rosji samolotu. Jak powiedział Konaszenkow: dla zidentyfikowania obiektu został wysłany myśliwiec Su-27 ze składu sił dyżurnych lotnictwa Floty Bałtyckiej. Po dokonaniu jego oblotu obiekt został rozpoznany jako maszyna zwiadowcza RC-135 amerykańskich sił zbrojnych.

Oprócz wyżej wymienionych incydentów, kośćmi niezgody między Sojuszem, a Rosją pozostają:

  • zaangażowanie Rosji w tzw. kryzys ukraiński, która jest oskarżana przez NATO o dozbrajanie separatystów i wysyłanie żołnierzy swoich sił zbrojnych do republik Donbasu i Ługańska;
  • militaryzacja obwodu kaliningradzkiego, w którym Rosja rozmieściła wyrzutnie rakiet Iskander;
  • polityka „wysuniętej obecności” NATO, zgodnie z którą Sojusz planuje rozmieścić wojska w państwach bałtyckich oraz Polsce i Rumunii, co według Federacji przyczyni się do wzrostu napięcia we wzajemnych relacjach.

Przebieg spotkania

Tematem rozmów w Brukseli były: kryzys ukraiński, transparentność działań wojskowych (nawiązanie do dwóch incydentów na Morzu Bałtyckim) oraz aktywność w Afganistanie. Pomimo ponad 3,5 godzinnego spotkania, nie udało się osiągnąć żadnego porozumienia. Jens Stoltenberg po posiedzeniu powiedział: Nadal istnieją ciągłe i poważne spory między NATO, a Rosją. Dzisiejsze spotkanie tego nie zmieniło.

Najważniejszą kwestią sporną było podejście do tzw. kryzysu ukraińskiego. NATO nadal zarzuca stronie rosyjskiej aktywny udział w konflikcie na wschodzie Ukrainy, czym też tłumaczy wzmacnianie obecności wojskowej w państwach bałtyckich, Polsce i Rumunii. Ambasador Rosji przy NATO Aleksandr Gruszko stwierdził natomiast, że Sojusz nie tylko szkoli ukraińskie siły zbrojne podległe władzom w Kijowie, ale też wysyła siły specjalne w rejon konfliktu do uczestnictwa w walkach, czym przyczynia się do eskalacji tzw. kryzysu.

Ponadto, wystąpiły także różnice w postrzeganiu samego konfliktu na Ukrainie. Stoltenberg po spotkaniu powiedział: Wielu sojuszników przekazało wyraźną wiadomość, że nie zgadzamy się [Sojusz – przypis autora] na próbę opisania konfliktu na Ukrainie przez pryzmat wojny domowej, do czego dąży Rosja.

Jedynymi punktami, w sprawie których osiągnięto porozumienie w czasie spotkania, było stwierdzenie o konieczności implementacji tzw. porozumień mińskich z lutego 2015 r. oraz zgodne podejście do sytuacji w Afganistanie, która według obu stron powinna zostać ustabilizowana.

Podsumowanie

Czy spotkanie Rady NATO-Rosja było zatem sukcesem? Nie przyniosło żadnych konkretnych ustaleń i pokazało głębokie różnice w postrzeganiu tych samych zjawisk (tzw. kryzys ukraiński, obecność wojskowa we wschodniej Europie). Niemniej jednak, krokiem zmierzającym ku normalizacji stosunków na linii NATO-Rosja jest już sam fakt zwołania posiedzenia NRC oraz pierwsze od prawie dwóch lat wysłuchanie stanowisk zarówno jednej, jak i drugiej strony. Daje to cień szansy na przywrócenie regularnych spotkań na najwyższym szczeblu, co z kolei pozwoli na minimalizację napięć, których przykładem były m.in. niedawne incydenty na Morzu Bałtyckim.

***

Rada NATO-Rosja została utworzona w czasie szczytu z udziałem tych dwóch podmiotów w Rzymie w 2002 r. Służy ona jako forum konsultacji dotyczących wspólnych interesów w regionie Euroatlantyckim i wypracowywaniu porozumień oraz decyzji o wspólnych działaniach. W 2008 roku, po ataku Rosji na Gruzję, posiedzenia NRC zostały na kilka miesięcy zawieszone. Od kwietnia 2014 r., w związku z rosyjską interwencją na Krymie i udziałem w tzw. kryzysie ukraińskim, Sojusz unilateralnie zdecydował o zawieszeniu posiedzeń NRC.

regulamin

Poprzez kontynuację wyrażasz zgodę na używanie cookies. więcej informacji / more info

Poprzez akceptację wyrażasz zgodę na używanie cookies np. byśmy mogli lepiej dostosować wyświetlanie treści do oczekiwań naszych czytelników. The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij / Close