Państwo Islamskie – gorsze niż Al-Kaida?

Tomasz Otłowski

Fot. Fotolia

Gdy 11 września 2001 roku świat stanął wobec „nowego oblicza starego zagrożenia”, czyli kolejnego, agresywnego wcielenia sunnickiego ekstremizmu islamskiego – w postaci doskonale zorganizowanej i mającej de facto globalny zasięg Al-Kaidy, posługującej się wyrafinowanymi technikami terrorystycznymi – chyba nikt nie przypuszczał, że walka z tym przeciwnikiem będzie tak trudna i długotrwała. Ani tego, że po latach oprócz organizacji terrorystycznej pojawi się kolejny wróg, tym razem pod postacią pseudo państwa.

Rozpoczęta wojna z islamskim terrorem, mimo upływu niemal 15 lat, wciąż pozostaje nierozstrzygnięta i jak wszystko na to wskazuje, nie ma szans na jej zwycięskie zakończenie w dającej się przewidzieć przyszłości. Przez te kilkanaście lat wydawało się, że najgorszym z możliwych wcieleń zła w ramach islamskiego dżihadu jest właśnie Al-Kaida (w kręgach islamistycznych zwana w skrócie „Bazą”), założona niemal ćwierć wieku temu przez Osamę bin Ladena, a po jego śmierci w 2011 roku kierowana przez Ajmana az-Zawahiriego. Nikomu nie przyszło wtedy na myśl, że w nieodległej w sumie przyszłości może pojawić się twór znacznie gorszy od Al-Kaidy. A jednak niewiarygodne stało się faktem. Dzisiaj wojna toczy się już nie tylko z samą „Bazą”, ale też z zupełnie nowym przeciwnikiem, znacznie bardziej brutalnym i przebiegłym, ale również bardziej bezwzględnym. Tym nowym wrogiem wolnego, cywilizowanego świata jest najmłodsze z wcieleń wojującego islamu (retorykę religijną traktujące zresztą instrumentalnie i wypaczając jej sens), powstałe na żyznym gruncie wieloletniego chaosu w Iraku i Syrii, czerpiące z dorobku „starej” Al-Kaidy, ale też nowych, młodych i nienazwanych do niedawna prądów radykalizmu muzułmańskiego, wzbudzonych „Arabską Wiosną”.

CZARNA ZJAWA
Państwo Islamskie (Islamic State, IS), Islamskie Państwo Iraku i Lewantu/Syrii (ISIL/ISIS), Ad-Daula al-Islami’ja, albo też po prostu Da’esz (w pogardliwym i jednoznacznie pejoratywnym skrócie jego arabskiej nazwy) – to różne miana tego samego tworu, w swej najnowszej postaci (IS) istniejącego zaledwie od półtora roku. W ciągu tego relatywnie krótkiego czasu ugrupowanie to zdążyło już jednak nie tylko zmienić aksjomaty zachodniego myślenia o zagrożeniu ze strony islamskiego fundamentalizmu sunnickiego, ale też skutecznie podważyło geopolityczne status quo całego Bliskiego Wschodu. W dużej mierze ukształtowanego dokładnie przed 100 laty, za podstawę mając osławiony układ Sykes-Picot z 9 maja 1916 roku z jego tajnymi mapami podziału regionu.

Czym w istocie jest Państwo Islamskie? Gdzie, jeśli w ogóle, istnieją jakieś różnice między „nowym” IS a „starą” Al-Kaidą? Wszakże są to dwie różne organizacje, otwarcie rywalizujące ze sobą. Wreszcie, w czym tkwią przyczyny fenomenalnego sukcesu i skuteczności tego ugrupowania, tak w wymiarze politycznym, jak i militarnym? Choć Państwo Islamskie i jego kalifat istnieją już ponad półtora roku, wciąż nie ma na te pytania jednoznacznej i oczywistej odpowiedzi.

Więcej w pierwszym numerze „Bezpieczeństwo i Obronność”

regulamin

Poprzez kontynuację wyrażasz zgodę na używanie cookies. więcej informacji / more info

Poprzez akceptację wyrażasz zgodę na używanie cookies np. byśmy mogli lepiej dostosować wyświetlanie treści do oczekiwań naszych czytelników. The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij / Close